
|
::aqvamajqa wita na blogu:: |
O MNIE I O MOIM AKWARIUM
Ryby fascynowały mnie od zawsze.
Ich piekno, róznorodność i kolory.
Pierwszy raz z akwarium zetknęłam się jako dziecko - trafiło na welony, które miałam długo długo, a gdy podrosłam zaczęłam się interesować akwarium na własną rękę.Moja przyjaciółka przez wiele lat miała piękne duże zielone akwarium z róznymi rybkami, uwielbiałam na nie patrzeć i zazdrościłam jej zawsze, az po pewnym czasie przy likwidacji akwarium jej ryby trafiły do mnie. Szybko zakupiłam maleńkie akwa ok 10l i przygarnęłam najpierw molinezję, a potem gupika. Potem doszło do tego jeszcze danio.
I tak się zaczęło wkroczenie w świat podwodny i rozpoczęcie przygody zwanej akwarystyką.
Powolnymi kroczkami szło zdobywanie wiedzy, były przeróżne akwaria od 8-150l i przerózne ryby od żyworódek aż po welony, bojowniki, danio, neony i wiele innych.Przez wiele lat akwarium było i jest do dziś.Jest ale odmienione tak jak i ja - znam już potrzeby ryb i staram sie zeby akwarium odzwierciedlało ich naturalne środowisko jak najlepiej. Nie zakończyłam jeszcze pracy nad nim i nigdy nie zakończę, bo uważam że nie ma co osiadac na laurach tylko ciągle zdobywać nowe doświadczenia i wiedzę. Ryba to dla mnie po pierwsze zywe stworzenie stawiane na równi ze wszystkimi innymi i po pierwsze stawiam na warunki, a dopiero potem na wygląd akwarium. Stąd nieraz ono wyglada kataklizmatycznie, bywa że rosnie na dziko, ale ryby zazwyczaj są zadowolone.
A teraz trochę o zbiorniku : 70 l wymiary : 35cx59x34 filtr : AQUAEL FAN-1 plus 4.7W,/nieznany stary filterek. grzałka : 20W/10W w zależności od pory roku oświetlenie : 2x15W + świetlówka 8W w oprawie, pokrywa : plexi przezroczysta wystrój : Podłoże Aqua Substrate II+ , kilka ciemnych kamieni, ,łupina od kokosa,1x korzeń duży, 2X małe długie korzonki rośliny : Cryptocoryna,wgłębka, nurzaniec,moczarka, kamboba, Cryptocoryne willisii, Cryptocoryne aponogetifolia,żabienica ,mech na korzeniu, Cryptocoryna Lutea, rzęsa pokarm : mieszanki,Tropical podstawowy ,Ovo Vit , Bio Vit , Tabletki Vitabin , Tabletki Mix Wafers , Ichtio Vit , Shrimps Stick , Betta , Super Vit , D50, CICHLID COLOR , Sera Vipagran , Spirulina , Megan ,Guppy, Sera, Pokarm żywy , mrożonki i suszonki. obsada : 6x samiec gupika 4x molinezja świderki,ampularie z własnego chowu. księga gości 2011 marzec 2010 grudzień wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2009 grudzień luty styczeń 2008 grudzień listopad październik |
![]() Informuję że kończę pisanie bloga... Akwarium zostało zlikwidowane, ryby pooddawane, Volt odszedł za tęczowy most... Dziekuję wszystkim którzy śledzili losy mojego podwodnego świata. Pozdrawiam i zyczę samych sukcesów akwarystycznych. Majka. aqvamajqa 2011-03-11 12:26:34 skomentuj (1) Nowości
Witam po strasznie długiej przerwie.
Nie pisałam nic długoo, ale się czas zreaktywować. Nie wiem czy powracam z dobrymi informacjami, raczej nie, ale cóż, tak to już bywa... Więc w akwa od dłższego ( i to bardzo dłuższego ) czasu jest klęska żywiołowa. Od kilku dobrych miesięcy nie mam absolutnie czasu żeby się nim zając, dlatego szukam chętnego na moje ryby i całośc akwa. Choć to też nie takie łatwe jak widać i akwa przez to żyje na dziko. Mam do ryb straszliwy sentyment, ale nie jetem poprostu w stanie się tym zając. w ostatnim czasie w domu bywam przelotem, prawie że gościem w nim jestem, nie mam czasu na ryby porzadnie popatrzeć, a co dopiero sprzątnąc. Killka dni temu udało mi się zrobić lekką podmiankę, a tak pozatym akwa jest nietknięte. O dziwo ryby zyją. Trochę są poobżerane ( molinezje ciągle mają na pieńku z Voltem który w dzikiej furii wyzywa się na gupikach) ale ogólnie wszytsko się trzyma. Skład prawie nadal ten sam : Volt ( już pół roku u mnie siedzi :)) Jagger Flame i Chester Zeep Shapir 4 molinezje - łaciate : 1 samiec i 2 pół na pół, czarny samczyk. i 3 maluszki prezentowane ostatnio : Kolorek , Centka i Szaruś. Przy tych ostatnich się zatrzymam na chwilę... Pamiętam jeszcze niedawno że zastanawiałam sie skąd wzięly się małe gupiczaski. Nadal tego nie wiem i nie wiem też czymże one sa. Dorastały jako normalne gupiki, a wyrosły na coś bardziej podobnego do molinezji... Na dzien dzisiejszy nie wiem jak je nazywać, bo mają trochę cech i gupika i molinezji. Jeden z samcow wygląda zupełnie jak samica gupika (zreszta też bardzo często przez pomyłkę nazywam go samiczką) : ![]() Kolejny wygląda jeszcze ciekawiej - na pierwszy rzut oka jest szary, ale jak się mu przyjrzy to mieni sie mnóstwem kolorów. Na bokach ma nieco endlerowe wzorki, a ogonek niebiesko-pomarańczowy, ciągle jeszcze się wybarwia. ![]() Samiczka za to dla odmiany ma czarne kropki stąd nazywam ją Centką. W Centce z kolei lubię to, ze po jednej stronie ma mnóstwo kropek ( chyba najwięcej z nich wszytskich), a na drugim boku nie ma ani jednej ( tyle co prześwituje jedna jedyna na ogonku). ![]() ![]() Strasznei intryguje mnie co to jest. Mix gupik- molinezja? A tak btw - troche spóźnione zyczenia Wesołych Świat i Szczęsliwego Nowego Roku. aqvamajqa 2010-12-25 14:38:51 skomentuj (1) Ogólnie Witam po długiej nieobecności. Piszę, bo zaległości sporo a jest o czym pisać... News pierwszy będzie taki że Sokokee nie żyje. Siedział w szpitaliku i na początku odnosiłam wrażenie że mu się poprawiało, ale chyba jednak się pomyliłam. :( W akwa jest tragedia... Ostatnio myślę coraz poważniej o jego likwidacji. Coraz mniej czasu żeby zapanować nad tym wszytskim i ryby przeze mnie cierpią... Doszłam do wniosku że jak te dożyją konca swoich dni to akwa idzie sobie na urlop do piwnicy... Ogólnie mówiąc zamiast cieszyć to mnie ono dołuje, jak zresztą wszystko. Z tego wszystkiego się aż pochorowałam i leżę plackiem ledwo żywa, akurat jak mnie paskudy moje najbardziej potrzebują. Pozwolę sobie od czasu do czasu napisać o nich tu, bo niestety prowadzenie ich bloga mnie już nie kręci i ciągle są jakieś problemy z tym.. Ostatnio świętowaliśmy 2 lata jak Kicia (AMY) jest z nami.Ale ten czas szybko płynie... Kociczki zostały obdarowane podarkami które imkupiłam na krakowskiej wystawie - jak zawsze jedzenie, bo na psiej wystawie nic innego kupić się nie dało. Dostały na pół przysmak Britowski , a dla każdej z osobna była paczuszka karmy : Inusia dostała Sanabelle, a Sralnik dostał Brita, bo po Sanabellu ma kłopoty z brzuszkiem. Sanabelle dodatkowo miał gratis w postaci rozkosznej małej puszeczki w kształcie niebieskookiego kota, no i no... musiałam kupić ;) Amorka też nie ominęłam, dostał swoje ukochane ciasteczka Bosch Goodies, a wczoraj jeszcze dwie prasowane kości. Biedny Amorek, ostatnio coraz gorzej z jego zdrowiem i chyba znów się zaczyna jeżdzenie po wetach. Jakiś tydzień temu mial atak padaczki :( Wracaliśmy ze spaceru i czekaliśmy jak sąsiadka przejdzie z amorkowym wrogiem i nagle Amor się przewrócił i zaczął telepać. Zgłupiałam, sparaliżowało mnie zupełnie. Natychmiast pojechaliśmy do weta i tam nas obadali. Dziś mamy jechać po wczorajsze wyniki krwi, ale nie wiem jak się pozbieram. :( Tragedia. Z newsów mogę rzucić jeszcze tyle że moja dobeczka znalazła już dom i mieszka teraz w mielcu z kumplem dobkiem i dwoma kotkami. Na tyle,idę spać bo trzeba potem wstać i żyć... aqvamajqa 2010-09-08 11:58:13 skomentuj (0) :( Na życzenie Tomka siadłam porobić małą sesję foto... Tak siedziałam , cykałam i nic mi z tego nie wychodziło... Takie byle co... Sokokee i Shapir : ![]() Maluszki : ![]() ![]() Jagger ![]() ![]() Jeden z pomaranczowych ( ustaliłam ostatecznei ze będzie Chester i Flame tylko teraz musze zacząc je rozrózniać... Powiedzmy że na foto jest Flame , który ma ciut dłuższą płetwę grzbietową. ![]() ![]() i żarłoczna ekipa dewastująca : ![]() ![]() A potem tak sobie siadłam i zaczęłam się przygladać zdjeciom żeby wybrać jakieś sensowne... Ogladając stwierdziłam że właściwie to te moje ryby calkiem ładne i jak ładnie się świecą ... Szczególnie zachwycałam się Zeepem ( bo Silvera już nie ma od dłuższego czasu, chyba od momentu jak wyjechałam do Danii) i Sokoke. Znalazłam jedno ładne jego ujęcie tylko szkoda że takie ciemne. Tak zerknęłam czy nie dałoby się rozjaśnić... i nagle... ![]() Myślałam że mi sie zdaje, że jakieś złudzenie optyczne, no jakże to tak, dzień wcześniej robiłam foty, codziennie sie na nie gapię i jak mogłabym nie zauwazyć stojących łusek... Przyjrzałam mu się i faktycznie... Został odłowiony i moczy się w MFC (reszteczce...) [dzięki Bogu że jest jutro pon i mam jak kupić nowe lekarstwo] i szykuję mu szpitalik. Co najgorsze nie mam odstanej wody, wiec chyba muszę zagarnąć część z dużego akwa i improwizować. Nie rozumiem kurcze jak to się mogło stać... wczoraj była normalna ryba... :( Będziemy walczyć, bo co innego zrobić... Przyglądam się innym rybom, łuski jak narazie są ok, ogony są poszarpane i na wszelki wypadek dosypałam soli, bo pierun wie z czego te ogony i co z tego może być... Oby mi Sokoke nie padł, bo jest naprawdę wspaniałą rybą i dopiero niedawno zaczęłam doceniać jego urodę ... Ehh gdyby nie te foty to bym chyba nie zauważyła. Aż przejrzałam poprzednie żeby zlokalizowac od kiedy sie zaczęło. Wygląda na to że od wczoraj wieczora, bo na wcześniejszych fotach wygląda normalnie...No co to się porobiło... :( aqvamajqa 2010-08-15 14:05:42 skomentuj (1) Akwarystycznego nieładu Cd
aqvamajqa 2010-08-14 13:44:24 skomentuj (2) Fotowo przesadzeniowo No to foty jak obiecałam. Ale narazie zdjęcia całego akwa nie będzie, bo jeszcze wszytsko nie stoi w całości, co chwilkę jakaś roślinka pływa, bo ją slimaki wyrywają, a dzisiaj rano się przewalił korzonek zasłaniający filtr i już wogóle tragedia.... Ale rybiska mają całkiem ładne zdjecia. Już się wyklarowało elegancko wszytsko, chociaż długo to trwało ale jest juz jako tako. Posadziłam rośliny bez większej koncepcji, tak se żeby rośło. Zdjęć będzie multum, bo tyle mi się narobiło. Aż tą sesją znudziłam Volta i zaczął ziewać ;P ( szkoda że zdjęcie z taką jakością, bo zrobione na jakimś innym trybie, ale poprawiłam ;)) ![]() chociaż w gruncie rzeczy to był dumny że tak się nim zachwycam i pozował wdzięcznie
![]() Tu widac że jeszcze wszystko pływa... ![]()
![]()
I reszta stada : ![]()
![]() ![]()
![]()
![]()
![]()
Przesadziłam trochę z tymi fotami :D Oj przesadziłam aqvamajqa 2010-08-09 10:22:02 skomentuj (1) Glupia jestem i tyle Od wczoraj się grzebię w akwa i nie mogę się wygrzebać... Poszło mi wszytsko w odwrotną stronę Miałam w planach delikatne sprzątanko, a zrobiło się bagno. Stwierdziłam jednak że nie bedę aż tak ryb stresować, wyjmowac ich itp, że jakoś poprzesadzam wszystko tak w środku, fachowo i elegancko. Złapałam za jedną roślinę żeby wyrwać odrost i podniosło się całe dno Natychmiast akwa zrobiło się kakaowe i ryby zniknęły w syfie. Wyłowyłam je i próbowałam odmulać. Wode którą się dało odratowac odlałam do waiadra, a resztę musiałam wylac bo była czarna. w rezultacie narobiłam sobie gnoju więc stwierdziłam że już gorzej być nie może i powyrywałam wszystkie rośliny. Korzenie pozrastały się w gęstą sieć pod żwirem tak że wyrywając jedną maleńką roslinkę od razu wyrywałam wszytstkie inne z korzeniami które były uformowane w kształt podstawy akwa. Wyrwałam wszystko , opłukalam, porozdzielałam i włożylam do miski. Żwir spod spodu odrobinkę odmuliłam a wierzchnią warstwę nieco przepłukałam. Wiem, tego się nie płucze, ale cóż miałam zrobić jak tam syfu tyle... akwa sie przefiltrowało kilka razy porzadnie i wieczorem wpuściłam do pustego akwa jeszcze mętnego, ale do rana było wyklarowane. Dzisiaj wrzuciłam tylko kokos i już jest buro :D Uwielbiam to akwa! Uwielbiam! Dzisiaj siadłam z przemyśleniami i stwierdziłam że nie wiem jak to było możliwe żeby te wszytskie rosliony się tam pomieściły i że ich tam spowrotem nie włoże. Doszłam do wniosku że częsc sprzedam, a resztę posadzę w odstepach żeby się mogly na nowo zarastać. Napewno na sprzedaż pójdą 3 największe cryptocoryny, bo nie zasadze ich w akwa w żadnen sposób, bo sa za wielkie. Jedna ma 95 cm wysokości, czy tam u mmnie długości... Szko9da mi roślin trochę bo są piękne dorodne zielone, ale co zrobić. Rozrosna mi się i te. A co do tych co pozostały to nadal i tak nie mam koncepcji co do ich sadzenia... Posadze jako tako żeby było i tak z 3 gatunków cudów nie stwrzę... Ale sie porobiło... aqvamajqa 2010-08-07 15:06:14 skomentuj (1) Bezmotywacyjnie Nie powinnam nawet notki pisać bo wstyd. Takiego gnoju w akwa to jeszcze nie było. Od jakiegoś miesiąca stoi nie ruszone zupełnie nie ruszone. Do tego stopnia że nawet jak zaświecę światło to jest święto. Woda wyparowała do polowy, filtr jakoś jeszcze dycha, rośliny rosną nad powierzchnią tafli, no szok. Nie miałam czasu ani siły i sama nie wiem czego bardziej. Najpierw trafiła do mnie dobermanka na tymczas , a potem urodziły się nam w hodowli pieski ( nam jak nam, ale "wszystkie pieski nasze" przecież :P) i czasu nie było żeby się wyzbierać z zabawą z akwariumem. Wprawdzie codziennie sobie mówię że jutro się zabiorę za to, ale może już jutro się zabiorę naprAawdę. tylko mam w planach większe sprzatanie, takie z wyjęciem wszystkiego i przepłukaniem. Znaczy mam zamiar zrobić taki półrestart : odlać polowę wody do wiadra, wyciągnąc ryby, rośliny, slimaki i potem oczyścić wszystko ( żwir tyle ile się będzie dało), a następnie zasadzić ładnie rosliny i mieć czyste akwa. Co mi z tego wyjdzie to zobaczymy ;) A co do ryb to wszytsko ok. Z newsów mogę tylko powiedzieć tyle że : Volt jeszcze troche urósł i wydłużył mu się ogonek, na końcach urosły takie paskudne nieco crowntailowate strzępki co zdecydowanie psuje jego image . Zbydował sobie ostatnio gniazdo i tym razem jego ofiarą padł Sokokee, ale nie bardzo na szczęscie. Nie wiem czy mówiłam, ale nie mam już ślimaczydeł, porozdawałam wreszcie. Zostało planowo 2, a nieplanowo to co się uchroniło pod roślinami czy w żwirku. I najgorszy news... Nie wiem skąd, ale mam znowu młode!!!!!! Nie wiem jak to jest możliwe skoro mam od miesięcy same samce... Chyba że mam podejrzewać o to molinezje, ale raczej wyglądają na ładne gupiczątka. No trudno, 3 ( mam nadzieję że tylko) w ta czy w tą ... oby to były samce żeby znowu nie było problemu z oddawaniem. Chyba newsów na tyle. Pewnie zapomniałam jeszcze o 10 innych sprawach , ale to nic ;) Jak się uda to jutro zabiorę sie do spsiątania. A teraz idę spać, bo padam trupem, dzisiaj był męczący dzień. Ps ; dobeczka dalej szuka domu. Ma się coraz lepiej, co można zobaczyć na zdjęciach : ![]()
Komu, komu, bo się rozmyślę i nie oddam... Nie, tfu, nie rozmyślę się. ale i tak... komu komu? aqvamajqa 2010-08-05 22:38:30 skomentuj (0) Z innej beczki Tak na szybko noteczka, a własciwie to małe ogłoszenie. W akwa nic nie robię, bo czasu nie mam, nawet sobie siąść na dłużej nie mam kiedy, biegam jak popyrtana, dlatego póki co o niczym nie piszę. Pozatym od jakiegoś czasu mam w domu kolejnego psa. Sunię roczną mix dobermankę. Wzięłam tymczasowo na sterylizację z podwórka pewnej starszej pani której się psy namnożyły do liczby 20 i mnożyły się dalej. Miała być u mnei 10 dni, jest juz ok 2 tyg, bo się wniej zakochałam. Cudo nie pies. Początkowo się strasznie bała, teraz się oswoiła. Szkoda że nie moze zostać na zawsze, ale może się uda i znajdzie dobry dom. A oto i ona ( jeśli ktoś chce można poumieszczać ją gdzie się da- będe wdzięczna) Tak wygladala dnia pierwszego - zwinięta w scyzoryk, nie do odklejenia od podłoża, bojąca się wszystkiego, przerażona, dygotająca ze strachu... ![]() A tak jest obecnie : ![]() Sunia jest coraz bardziej zsocjalizowana. W domu cudowna, nic nie niszczy, zostaje sama, śpi większośc czasu, załatwia się tylko na dworze, powoli akceptuje coraz więcej i przestaje się bać. Zero agresji. Oaza spokoju. Tu jej ogloszenie. Trochę nieaktualne, ale własciwie jej ogłoszenia są z dnia na dzień nieaktualne, bo tak się zmienia. Byliśmy dziś u weta. Nie poznał jej jak wysiadła z samochodu i weszła dziarsko do gabinetu ( pierwszy raz wnosiłysmy ją zesztywniałą odrywając ją od podłoża siłą), musiałam mu przypomnieć że ją sterylizował i to ta sama suka zesztywniała z przerażenia zwinięta w kąciku. ![]()
No nie jest cudo? Tylko domu nie ma... O akwa cos będzie jak znajdę czas, wsztstko w środku po staremu. Póki co na tyle. aqvamajqa 2010-07-21 00:16:37 skomentuj (2) Odślimaczenie W akwarium już czysto. Ślimaki oddane. Przyjechala ostatnio znajoma i zabrała je i mój nadmiar roślinek. Zostało mi ich jeszcze kilka. Planowo miały byc 2 ale się okazało że jest więcej. Nie wyłowiłam wszystkich bo pozakopywały się dranie, a jak chciałam powyławiać to zrobiłam takie zmącenie wody że nic widac nie było. Ale te co są mogą być, nie przeszkadzaja mi. Wogole to jakoś dziwnie w tym akwa,tak pusto :D Zrobiła sią jakaś taka przestrzeń nagle. Jak od razu to inaczej wygląda jak widać coś poza slimakami. Teraz jak już ich nie mam to mogę sobie zrobić generalny porządek. Tylko musze do tego być specjalnie przysposobiona psychicznie i musze mieć plan. zastanawiam się czy nie zrobić wszystkiego od począku. Czy nie wylac większości wody , nie wypłukać żwirku całkiem,odmulić , poplewić rośliny, wsyztsko starannie wymyć, wymoczyć w cytrynie, a potem na nowo od podstaw sadzić. Nie wiem na ile starczy mi nerwów i na ile mi się to uda, ale fajnie by było mieć wreszczie w tym akwariumie porządek. Na balkonie mam jeszcze moczarki. Takie piękne szeroko rozrośnięte w grube kule ( swoją drogą czas chyba akwariami balkonowymi się zaopiekować). No i mam dużo kryptokoryny. Póki co tym się musze zadowolić bo kasy na nic innego nie ma. Jeszcze gdzieś pływał kawałek nurzańca. MoŻe się uda coś z niczego zrobic, a jak już kasowo się zbiorę to dokupić roślin, Póki co trzeba oczyścić akwa z glonów i posadzić wszystko w jedną całośc. Jak się do tego zabiorę i coś stworzę to będe o tym powiadamiać , póki co za gorrrącooo żeby się wogole ruszyć... aqvamajqa 2010-07-15 09:54:15 skomentuj (2) |
** INNE ZWIERZAKI ** Hodowla Owczarka Szetlandzkiego Hodowla psów rasy POINTER ** RYBIE BLOGI ** Akwarystyczna Pasja Tomka Blog Kiniuuchy Akwa77 Ewy Akwa77 blog Ewy Akwa blog Angelii Blog Akwarystyczny Angelii Welonka Minti Blog Blog Palenaj o jej akwa ** WARTO ZAJRZEĆ ** Akwarystyczna ksiązka kucharska Pupile.com Bardzo fajny zwierzakowy portal |
|
|